W dniu 20 marca z przyjemnością obejrzeliśmy nową sztukę Opolskiego Teatru Lalki i Aktora. Tym razem zespół wraz z reżyserem, panem Pawłem Aignerem, sięgnęli po klasykę – komedię Aleksandra Fredry pt. „Śluby panieńskie”. Idealnie dopracowana scenografia przeniosła nas w czasie do kuchni szlacheckiego dworku z czasów romantyzmu. Aktorzy wykorzystali pełen wachlarz środków, by sugestywnie wcielić się w swoje role, a pan Jakub Mieszała w roli kucharza Jana okazał się szczególnie przekonujący i zabawny. Podobał nam się przerysowany Albin, niedojrzały Gucio, egzaltowana Aniela i wyskakująca z lodówki Klara, nie wspominając o świetnej pani Dobrójskiej i uroczym Radoście. Na żywo poczuliśmy zapach świeżo przesmażonej cebuli czy aromatycznej kawy. Misterna intryga, wartka akcja i błyskotliwe dialogi okazały się wciągające dla młodych widzów. Oryginalne, wpadające w ucho piosenki zdecydowanie podniosły wyraz artystyczny całości. Salwy śmiechu na widowni dowodzą, że „Śluby panieńskie” aż tak bardzo się nie zestarzały i może szkoda, że zniknęły z listy lektur.



